Nie zakładaj.
Dyskryminacja dzieje się na co dzień i często w ciszy. Jeśli ją widzisz – reaguj.
Milczenie nie jest neutralne.
Pierwsza pomoc: reaguj
spotyka nas to obok
„Obojętność to nieme przyzwolenie na przemoc”
Masz narzędzia. Użyj ich. Reaguj.
„Dlaczego nie reagujemy?”
Większość z nas dostrzega dyskryminację, kiedy się wydarza. Widzimy ją w przelotnych komentarzach, żartach, spojrzeniach czy zachowaniach, które na pierwszy rzut oka wydają się „niewinne”. A jednak w momencie, gdy się pojawia, często nie reagujemy. Nie dlatego, że ją akceptujemy, ale dlatego, że nie jesteśmy pewni – czy to już ten moment, czy to „wystarczający powód”, czy powinniśmy coś powiedzieć. Boimy się eskalacji, reakcji innych, własnych słów. Wybieramy milczenie, a dopiero później pojawia się myśl: „trzeba było zareagować”.
Warto jednak nazwać to wprost – dyskryminacja, nawet ta cicha i codzienna, jest formą przemocy.
Nie zawsze jest głośna i jednoznaczna. Częściej przybiera formę drobnych, powtarzalnych sytuacji, które z czasem zaczynają wpływać na poczucie bezpieczeństwa, sprawczości i bycia traktowanym na równi. To właśnie ich powszechność sprawia, że przestajemy je zauważać albo uznajemy za coś, na co „nie trzeba reagować”.
Największym zagrożeniem nie jest więc sama dyskryminacja, ale obojętność wobec niej. Obojętność staje się niemym pozwoleniem – daje przestrzeń, w której takie zachowania mogą się powtarzać i utrwalać. To ona jest pożywką dla osób dyskryminujących, bo brak reakcji oznacza brak granicy.
Jednocześnie wiele osób – zarówno świadków, jak i tych, którzy doświadczają dyskryminacji – pozostaje bezradnych. Nie wiedzą, jak zareagować, co powiedzieć, jak nie pogorszyć sytuacji. W codziennym pośpiechu, w przestrzeni miasta, w pracy, szkole czy w drodze – łatwo pomyśleć: „to nie moja sprawa”, „zaraz i tak się skończy”.
Dlatego ta kampania nie moralizuje i nie ocenia. Pokazuje, że reagowanie nie jest aktem odwagi zarezerwowanym dla nielicznych, ale umiejętnością, którą można mieć „pod ręką”. Daje proste, praktyczne narzędzia – język, schematy i gotowe odpowiedzi na codzienne sytuacje.
Bo kiedy wiemy, jak reagować,
przestajemy milczeć.
A kiedy przestajemy milczeć –
przestajemy dawać przyzwolenie.
Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam/a
Jeśli przeżywasz trudne chwile, czujesz się przytłoczony/a lub potrzebujesz z kimś porozmawiać – dostępne są bezpłatne, anonimowe linie wsparcia. Poniżej znajdziesz numery telefonów, pod którymi możesz uzyskać pomoc od wykwalifikowanych specjalistów.